Pojawiły się w domu aniołki,
Pojawiły się w słońc, za dnia,
Wszystko, z czego się śmiałem, szydziłem,
Dziś z zachwytem przyjmuję do cna!
Żyłem szumnie, rozrzutnie, wesoło,
Lecz ma żona, gdy byłem na "dnie"
To zupełnie się ze mną nie licząc...
Urodziła córeczki mi dwie!
Byłem przeciw! Bo po co pieluchy!
Lepiej życie różami by słać!
Lecz zalazły w me serce dziewuchy...
Jak kocięta pod kołdrę by spać!
Lecz zalazły w me serce dziewuchy...
Jak kocięta pod kołdrę by spać!
Teraz z nowym zamysłem i celem,
Wiję gniazdko wygodne - jak ptak...
Do kołysek przemykam wieczorem
A pod nosem wciąż śpiewam se tak:
Córki wy moje, powiedzcie proszę mi...
Gdzież są me słowiki? Gdzież szalone dni?
Córki wy moje, powiedzcie proszę mi
Gdzież są me słowiki? Gdzież szalone dni?
Dużo słońca, radości i zabaw,
Będą miały córeczki me dwie,
I co bywa od tego ważniejsze...
Będą miały rodzinę jak w śnie!
Będzie dom, będzie mnóstwo zabawek,
Będzie mama i tato co dba
By w kołyski im gwiazdki zapruszyć
Takie z nieba, co mało kto ma.
Dobre wróżki piosenki im będą
Pięknie śpiewać by koić im sny...
By, gdy w lata dorosłe już wejdą
Nie zapomnieć dzieciństwa swych dni.
By, gdy w lata dorosłe już wejdą
Nie zapomnieć dzieciństwa swych dni.
Prawda, ja zestarzeję się z czasem
Lecz czy duszą... dorówna ktoś mi?
Będę prośby posyłał do Boga,
By przedłużył tu grzeszne me dni.
Córki wyrosną, w dojrzałe wejdą dni
Wrócą znów słowiki i... szalone sny!
Córki wyrosną, w dojrzałe wejdą dni
Wrócą znów słowiki i... szalone sny!
---xxx---
Z polecenia Św. Mikołaja - Grześkowi - Rychu (17.12.2007)
CÓRECZKI...